Tak to już bywa, że jeden nauczyciel odchodzi, a na jego miejsce przychodzi następny. Tak samo było i w tym przypadku. Na akademii z okazji rozpoczęcia roku szkolnego oznajmiono, że na miejsce pani od muzyki przychodzi nowy nauczyciel. Pan Harry Styles miał ją zastąpić. Z tego względu pani dyrektor oddaje klasę pod jego wychowanie. Ja jestem w tej klasie. Po akademii idziemy z naszym nowym wychowawcą do klasy. Podał nam plan lekcji oraz zapoznał się z naszymi nazwiskami. Zawahał się na chwile przy moim nazwisku, zaraz potem czytał dalej. Na koniec podziękował wszystkim i oznajmił, że możemy iść do domu. Wychodziłam ostatnia z klasy wraz z nauczycielem.
- Nie myślałem, że Cię tu spotkam.
- Ja nie myślałam w ogóle o tym aby Cię spotkać.
- Wiem, jak się wtedy zachowałem.
- Mhm.
- Wiem jak Ci na mnie zależało oraz to, że nie mam na co liczyć z twojej strony.
- Widzę, że świetnie się rozumiemy. - odeszłam. Po wyjściu ze szkoły poszłam od razu do domu.
Dlaczego on wrócił. Czemu musi mi to robić. Kochałam go, a on mnie zostawił. No ale cóż się dziwić dla niego byłam dzieckiem. 8 lat różnicy robi swoje.
***
O 6.30 obudził mnie budzik. Jak dobrze, że to ostatni rok w tej szkole. Spakowałam ostatnie książki i wyszłam z domu. Jechałam autobusem bezpośrednio wysadzającego mnie pod samą szkołą. Za rogiem stał on i rozmawiał przez telefon. Przechodząc obok niego, przerwał rozmowę i dołączył do mnie.
- Dlaczego mnie unikasz? - spytał.
- Dlaczego mnie zostawiłeś?
- Daj mi to wytłumaczyć.
- Kiedy 4 lata cierpiałam czekając ma ciebie bo mnie zostawiłeś - odeszłam bo czuję, że zaraz mu przypierdole. Niestety pech chciał, że miałam 2 lekcję właśnie z nim. Siedział sobie za biurkiem i coś tam tłumaczył, nie żebym go nie słuchała. Wątpię abym w tym roku miała 6 z muzyki. Nie mogłam się skupić na niczym co mówił. Chęć posmakowania znów tych warg rozdzierała mnie od środka. W tym momencie mój optymizm na nic się nie przydał. Musiałam stąd wyjść choć na chwilę.
- Mogę iść do toalety? - spytałam stojąc przy jego biurku.
- Powód? - tylko spokojnie.
- To chyba oczywiste, że muszę się załatwić.
- Idź. - dziękuje łaskawco. Wyszłam z klasy i wręcz biegłam do łazienki. Załatwiłam swoją potrzebę, ochlapałam jeszcze twarz wodą i musiałam wrócićna lekcję do mojego byłego chłopaka. Zasiadłam w ławce, poprawiłam włosy i przez ostatnie minuty lekcji słuchałam jego anielskiego głosu.